Czy świętość niż ty jest największą przeszkodą, z jaką napotykamy w tworzeniu zmian?


Zdjęcie: aussiegall

Jeśli każdy z nas myśli, że mamy monopol na „właściwy” sposób wprowadzania zmian, jak będziemy kiedykolwiek pracować razem?

Kilka tygodni temu, Pisałem o Colinie Beavanie, znanym także jako „No Impact Man”. Na wypadek, gdybyś to przegapił, oto historia Beavana: przez rok Beavan postanowił być zielony… tak zielony, że nie korzystałby z transportu publicznego. Albo papier toaletowy. Lub, na najbardziej zaawansowanym etapie jego eksperymentu, elektryczność.

W moim artykule zastanawiałem się na głos, czy Beavan jest godny podziwu, czy też trochę odstresowany. Potajemnie myślałem, że był trochę z obu. Był wyraźnie zaangażowany w sposób, w jaki niewielu z nas naprawdę chce zmniejszyć swój wpływ na środowisko. Ale ciągnięcie żony i córki na przejażdżkę - wydawało się, że trochę niechętnie - wywołało dla mnie pytania dotyczące tego, jak nasze osobiste zaangażowanie w różnego rodzaju zmiany wpływa na ludzi, których kochamy, jeśli nie są w stanie lub nie chcą podjąć takiego samego zobowiązania .

Ostatecznie pojawiła się żona Beavana, jak szczegółowo opisała w tym artykule w Tydzień biznesu.

Ale nie wszyscy byli przekonani, i Nowojorczyk Elizabeth Kolbert, pisarka zajmująca się ochroną środowiska, rzuciła Beavan na pytanie „Co jest złego w eko-akrobacjach?”, które było również tytułem jej artykułu.

„Czy Beavan musi żyć w ubóstwie podobnym do slumsów lub rezygnować z obiadów w restauracji z agentami (w końcu jest to miejsce, w którym odbywa się wiele spotkań z agentami), aby być ekologiem?”

Artykuł Kolberta rozpoczyna się od przedstawienia czytelnikom historii Beavana. Beavan, mówi, nie była zbytnim ekologiem. Niewiele wiedział o globalnym ociepleniu. Kiedy jednak rozglądał się za projektem książki, wpadł na pomysł eksperymentu bez wpływu, który przedstawił swojemu agentowi „[o] ver lunch w drogiej restauracji w centrum miasta”. Następnie opisuje rok, w którym Beavan zmniejszył się wpływ, tonem, który często jest szyderczy, konkludując - po zerwaniu z Thoreau (tak, THAT Thoreau) i szeregiem innych ekologicznych artystów „kaskaderów” - że Beavan jest „odrobinę nieszczery”.

Na poparcie roszczenia mówi:

„Beavan jest przecież człowiekiem, którego aktywizm na rzecz środowiska rozpoczął się podczas lunchu ze swoim agentem…. [E] tego dnia Beavan jeździ na rowerach do Writers Room… i podłącza laptopa. W międzyczasie Michelle [jego żona] wyjeżdża do pracy w biurze BusinessWeek, a Isabella [ich córka] spędza dzień w (prawdopodobnie zelektryfikowanym) mieszkaniu opiekunki…. Bardzo martwi się konsekwencjami środowiskowymi stosowania tamponów Michelle i owijania folią termokurczliwą wokół bloku sera. Ale jeśli chodzi o system ogrzewania w jego budynku, który najwyraźniej jest tak marnotrawny, że ludzie otwierają okna w środku zimy, po prostu unosi ręce ”.

Podsumowuje, zauważając, że biedni ludzie na całym świecie wywarli w tym czasie znacznie mniejszy wpływ niż Beavan, co sugeruje, że jego eksperyment był w pewnym sensie bez znaczenia w porównaniu.
*
Mój problem z analizą Kolberta polega na tym, że jest ona bardziej święta niż ty. Kogo obchodzi, że rok Beavana bez wpływu był wyczynem? Z pewnością zmniejszył swój ślad węglowy znacznie bardziej niż Kolbert (który, należy zauważyć, pisze dla magazynu wspieranego przez wielką reklamę ropy naftowej). Zwrócił uwagę na kwestie nadmiernej konsumpcji i marnotrawstwa. Może zainspirował innych ludzi do wypróbowania własnych eksperymentów bez wpływu lub przynajmniej zmniejszenia części ich nadmiaru.

Czy Beavan musi żyć w ubóstwie podobnym do slumsów lub rezygnować z obiadów w restauracji z agentami (w końcu jest to miejsce, w którym odbywa się wiele spotkań z agentami), aby być ekologiem?

Gdyby każdy z nas wykonał tylko jeden z kroków, które podjął Beavan, radykalnie ograniczylibyśmy nasz zbiorowy negatywny wpływ na naszą planetę. Ale jeśli wolimy siedzieć i nazywać złagodzenie wyczynu, to raczej nie uda nam się uniknąć poważnych problemów, które dotkną nas wszystkich.

Połączenie społeczne:

A na temat świętości niż ty, przeczytaj artykuł redaktorki współpracującej Christine Garvin „6 sposobów, aby nie być świętym niż ty podróżnikiem”.


Obejrzyj wideo: x-teams koncepcja budowania zespołów, które rozwijają się i odnoszą sukcesy. #AGILENASERIO 10


Poprzedni Artykuł

5 gier Sony na PSP do spakowania w podróż

Następny Artykuł

Nicholas Kristof wyjaśnia, jak unikać bandytów