Podróżowanie w zwolnionym tempie, część 2


[Uwaga redaktora: to druga część naszego wywiadu z Larą Lockwood i Tomem Fewinsem, którzy podróżują po świecie w zwolnionym tempie, bez wchodzenia na pokład samolotu. Przeczytaj część 1 wywiadu tutaj i dowiedz się więcej o ich podróży na ich blogu.]

BNT: Jakie różnice - poza długością podróży w czasie - widzisz między tą podróżą a innymi podróżami, które odbyłeś? W jaki sposób podróż lądem (lub oceanami) zmieniła twoje postrzeganie miejsc, ludzi i połączeń między nimi?

Tom rozważa przejście przez Pacyfik

LL: Podróżując po powierzchni ziemi, uzyskujesz prawdziwy obraz tego, jak ogromnym miejscem jest ten świat. Na przykład odległości w Chinach i Rosji są ogromne, a Pacyfik jest większy niż całość lądu Ziemi razem wzięta. Przepływając łodzią, naprawdę masz tego poczucie.

Oprócz poczucia skali zyskujesz także wgląd kulturowy. Fascynujące jest to, jak jeden kraj zmienia się w inny.

Transport lądowy w Kambodży

Oczywiście niektóre przejścia graniczne mogą wykazywać dość wyraźne kontrasty między krajami (na przykład między Tajlandią a Kambodżą), ale często kraje naprawdę łączą się ze sobą i zdajesz sobie sprawę, jak kapryśne są niektóre granice, często wynikające z politycznej konieczności, a nie odzwierciedlające etniczne skład regionu, w którym się znajdują.

Różnice między południem Stanów Zjednoczonych a północą Meksyku są bardzo zamazane: wpływ Stanów Zjednoczonych jest silny na północy Meksyku, a wpływ meksykański na południu Stanów Zjednoczonych. Są też narody, dla których granice są granice niewiele znaczy, jak koczowniczy Hmong, który przybył z Chin, a obecnie mieszka w północnym Laosie i Wietnamie.

Jeśli po prostu przeskakujesz między miejscami w płaszczyźnie, granice są zdefiniowane dla ciebie. O wiele ciekawiej jest je zobaczyć na własne oczy i daje dużo większą głębię historii. W przeciwieństwie do Toma nie przepadam za czytaniem historii, ale widząc różnice i fuzje między krajami, chciałem poszukać więcej informacji i dowiedzieć się więcej.

Możesz także udać się do miejsc, których turyści nigdy nie zobaczą. Samoloty zwykle zabierają cię z centrum turystycznego do centrum turystycznego, ale korzystając z lokalnego transportu, możesz dostać się do naprawdę odległych miejsc. Podobnie jak południe Chin i północ Laosu.

Chińska alternatywa dla wózków.

Jest mniej więcej tak dziki, jak to tylko możliwe, i patrząc przez okno autobusu, gdy przez godzinę podskakujemy po maleńkiej, zakurzonej drodze, przejeżdżając z Chin do północnego Laosu Widziałem, jak zupełnie inne jest życie ludzi w porównaniu do mojego - napełnia mnie to podziwem .

BNT: Czy potrafisz wskazać jakieś spostrzeżenia lub spostrzeżenia, które stały się możliwe, decydując się na podróżowanie w ten sposób? Rzeczy, za którymi tęsknią pasażerowie samolotów i które według Ciebie są kluczowe lub przynajmniej pomocne w zrozumieniu poszczególnych miejsc?

LL: Zdecydowanie lepiej zrozumiałem miejsca, przez które podróżowałem. Kiedy masz kilka dni w pociągu stłoczonym razem z miejscowymi, nie możesz się powstrzymać od zaciekawienia się nawzajem i rozpoczęcia rozmowy, nawet jeśli nie znasz języka.

Podobnie jak w Rosji na Kolei Transsyberyjskiej, ludzie wpadali do nas, żeby się przywitać. Okazało się, że większość mężczyzn pracowała dla sił zbrojnych w jakimś charakterze. Widząc ich zdjęcia i filmy przedstawiające samoloty bombowe i tym podobne oraz obserwując wagony maszyn wojskowych przejeżdżających obok kolei w przeciwnym kierunku, mogłem zobaczyć, jak ogromną potęgą militarną jest Rosja i byłem przerażony. Nie jestem pewien, czy dowiedziałbym się o tym, gdybyśmy podróżowali samolotem z jednej strony na drugą.

Długie podróże są tak naprawdę jak mieszkanie w tym samym domu co miejscowi. Poznajesz ich codzienne wzorce - kiedy wstają, co jedzą, co piją i inne dziwne zwyczaje.

Jak na promie z Japonii do Chin. Chińscy pasażerowie zawsze wstawali kilka godzin przed wszystkimi i robili pranie (to była przeprawa przez dwie noce, więc dlaczego musieli tyle prać, pozostaje tajemnicą), byliby pierwszymi do wszystkich posiłków, pochłaniając je za dziesięć minut i ruszyli dalej, a oni byli tacy hałaśliwi! Gdybyś podróżował samolotem, byłbyś karmiony tym samym jedzeniem w tym samym czasie i nie miałbyś szansy wyprać brudnych spodni! To był wspaniały wgląd w kraj, do którego mieliśmy przybyć.

Są też inne korzyści uboczne. Na przykład nie byliśmy tak chorzy, jak podczas innych zagranicznych wyjazdów do egzotycznych miejsc. Myślę, że po części musi to być spowodowane tym, że nasze ciała coraz bardziej przyzwyczajają się do lokalnych bakterii podczas powolnej podróży, a także mamy cholerne szczęście!

Podróż łodzią

Podróż statkiem była również świetną okazją do regeneracji sił. Podróżowanie wyciąga z ciebie wszystko i po pięciu miesiącach naprawdę cieszyłem się, że mam dwa tygodnie na uporządkowanie się: jeść regularne posiłki, ćwiczyć codziennie i prać wszystko w plecaku, a także na zewnątrz.

Rzadko kiedy podróżujesz, zatrzymując się i nie robiąc nic, więc to było błogosławieństwo, że nas to wymusiło na statku.

BNT: Jakie reakcje otrzymałeś, kiedy powiedziałeś: „Podróżujemy po świecie bez latania”? Czy dostrzegasz wyraźne różnice w sposobie reagowania ludzi w różnych krajach?

LL: Większość ludzi mówi „Wow” i jest naprawdę zainteresowana, szczególnie tym, jak przekraczamy oceany. Wiele osób podróżuje drogą lądową, między krajami i sprawia im to przyjemność, a także często mówi, jak następnym razem chcieliby wybrać się na wycieczkę taką jak nasza.

Różnice w reakcjach między krajami: w Europie ludzie nie byli tak zaniepokojeni, częściowo dlatego, że był to początek naszej podróży, ale także dlatego, że podróżowanie środkami transportu publicznego jest tam tak łatwe. Również w Rosji ludzie nie byli pod takim wrażeniem, ponieważ wielu ludzi podróżuje po całym kraju koleją transsyberyjską, więc osiem dni w pociągu to nic wielkiego.

Japończycy, będąc krajem wyspiarskim, wydawali się nieco zdezorientowani tym, w jaki sposób przybyliśmy i byli zaskoczeni, wiedząc o promie między ich krajem a Rosją, ale powolna łódź do Chin ma dość ugruntowaną pozycję (chociaż większość może sobie pozwolić na droższą opcja latania i zrobić).

W biedniejszych krajach, takich jak Chiny i Meksyk, reakcje były mieszane. Niektórzy zastanawiają się, dlaczego jedziemy wolną trasą (pociągiem lub autobusem), skoro mogliśmy sobie pozwolić na latanie, a inni wcale nie są zaskoczeni, ponieważ korzystanie z transportu publicznego do pokonywania dużych odległości jest dla nich całkiem normalne.

W wielu krajach, w których byliśmy (np. W Kambodży, Gwatemali), zmiany klimatu nie zajmują wysokiego miejsca na liście priorytetów, więc nie tłumaczymy środowiskowych powodów podróżowania.

W bogatszych krajach, takich jak Stany i Japonia, ludzie wydawali się bardziej zdezorientowani, dlaczego nie latamy, skoro nas na to stać. Korzystanie z transportu publicznego w Stanach wiąże się z prawdziwym piętnem społecznym; podejście jest takie, że tylko biedni ludzie jeżdżą autobusem.

Tom pije poranną herbatę.

Inni widzą potencjał przygody, którą oferuje, a niektórzy byli tak zainteresowani naszą podróżą, że zaoferowali nam podnośniki i łóżka, aby być jej częścią.

Im dalej w podróż, tym większe wrażenie na ludziach. Teraz, kiedy jesteśmy w obu Amerykach, ludzie są zaintrygowani tym, jak dotarliśmy tutaj z Anglii bez latania i są zdumieni, gdy wspominamy, że przebyliśmy długą drogę przez Azję i Pacyfik. Wydaje się, że przejście przez Pacyfik najbardziej pobudza wyobraźnię ludzi.

Nasz blog wzbudził także duże zainteresowanie ze strony osób, które poznaliśmy po drodze. Byli w stanie sprawdzić, co robimy, a niektórzy nawet wykorzystali to jako źródło informacji podczas własnej podróży.

BNT: To oczywiste… że oboje jesteście zainteresowani zrównoważonym rozwojem i przyczynami środowiskowymi. W jaki sposób podróżowanie może pomóc w tych sprawach? Jakie są korzyści i zagrożenia związane z ogromnym wzrostem liczby podróżujących w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat?

LL: Podróże w ogromnym stopniu przyczyniają się do emisji dwutlenku węgla, a turystyka może być bardzo szkodliwa dla środowiska. Jednak wędrowanie jest ludzką naturą, a ludzie nie zamierzają przestać podróżować.

Chcemy pokazać, jak możesz podróżować z lekkością, w sposób, który minimalizuje szkody dla środowiska (poprzez podróżowanie z mniejszą emisją dwutlenku węgla, uzupełnianie butelek z wodą itp.) I przyczynia się do rozwoju lokalnych społeczności i gospodarki.

Nie ma wątpliwości, że turystyka jest dobra dla gospodarki. Rozmawiając z mieszkańcami… wszyscy doceniają pieniądze i miejsca pracy, które generuje, co pomaga podnieść standard życia…. Ważne jest, aby móc przyczynić się w ten sposób bez powodowania szkód w środowisku.

Lokalna gospodarka w Gwatemali

Widzieliśmy kilka bardzo dobrych przykładów udanej turystyki, na przykład w Laosie, gdzie przemysł turystyczny jest w początkach i jest rozwijany z myślą o [zrównoważonym rozwoju]. Turystyka może również pomóc w ochronie środowiska naturalnego. Na przykład na meksykańskim wybrzeżu Pacyfiku część bagien namorzynowych jest zachowywana jako atrakcja turystyczna, a nie niszczona, aby zrobić miejsce dla hodowli krewetek.

Możesz również wykorzystać swój czas jako podróżnik, aby w ramach wolontariatu przyczynić się do rozwoju kraju, który odwiedzasz. Zrobiliśmy to w kilku miejscach - czy to rozmawiając z chińskimi studentami w ich „kąciku angielskim”, czy budując ścieżkę wokół jeziora na Syberii - możesz wydobyć z kraju o wiele więcej, a także dać coś w zamian.

Istnieje oczywiście ryzyko źle zaplanowanych boomów turystycznych. Słyszeliśmy, jak inne mokradła namorzynowe w Meksyku zostały zniszczone, aby zrobić miejsce dla hoteli, jak seksualni turyści przyjeżdżają do Kambodży, by wykorzystać biednych, i widzieliśmy, jak wybetonowano wielkie połacie ziemi, aby pomieścić więcej obiektów turystycznych.

Wolontariat na Syberii

Nawet gdy budowaliśmy Wielki Szlak Bajkał wokół jeziora Bajkał na Syberii, czasami zastanawiałem się, czy otwarcie jeziora i promowanie `` ekoturystyki '' to dobra rzecz, ponieważ Rosjanie, którzy przyjechali, aby skorzystać ze ścieżki, obozować i cieszyć się jezioro pozostawiło po sobie ogromne sterty śmieci.

Więc nawet jeśli intencje są dobre, jeśli kultura kraju nie dba o środowisko, może to powodować problemy.

„Ekoturystyka” wydaje się być masowo nadużywanym słowem na całym świecie bez gwarancji, że eko-hotel lub wycieczka ekoturystyczna jest lepsza od standardowej. Tak naprawdę to do indywidualnego podróżnika należy upewnienie się, że podróż, którą podejmuje i podejmowane przez niego decyzje, nie tylko wzbogaci przygodę i zabawę, ale także przyniesie korzyści mieszkańcom i nie wyrządzi przypadkowo szkody środowisku.

BNT: Jakie są Twoje cele podczas i po tej podróży?

LL: Cele podczas podróży: Naprawdę być wścibskim. Aby przyjrzeć się, jak żyją inni ludzie, jedzą różne potrawy, zdobyć przekonujące dowody na to, że angielskie piwo jest najlepsze i spędzić czas na rajskiej plaży.

Chciałem też udowodnić, że można podróżować lekko i miło spędzić czas. Interesowało mnie również to, co dzieje się na całym świecie w zakresie zmian klimatycznych, rzeczywistych zmian klimatycznych i nastawienia ludzi do radzenia sobie z nimi. Blog był również stałym celem i naprawdę pomógł mi skupić się na tym, co się wokół mnie dzieje.

Moje cele po wyprawie - opublikować książkę o naszych przygodach i pokazać, jak można podróżować po świecie bez tak negatywnych skutków środowiskowych. Byłoby wspaniale, gdyby w rezultacie niektórzy ludzie zainspirowali się do podróżowania pociągiem zamiast samolotem podczas niektórych podróży. Chciałbym też spróbować wyhodować drzewo awokado.

TF: W domu wydaje mi się, że mam [nienasycony] apetyt na książki, czasopisma i programy telewizyjne o różnych ludziach i miejscach na tej planecie i zawsze nie mogę się doczekać, aby wyjść tam i spotkać się z nimi. Uwielbiam poznawać życie i kulturę innych ludzi, a może też opowiadać im trochę o swoim.

Jestem również w pełni przekonany, że problemów świata nie da się rozwiązać bez edukacji, a najlepszym sposobem na zrobienie tego jest pójście tam i samodzielna nauka. Być może daliśmy niektórym ludziom inne spojrzenie na sprawy (spotkaliśmy ludzi o niesamowicie błędnych poglądach na świat / Wielką Brytanię), a także pomogło mi to zrozumieć mentalność stojącą za takimi krajami jak Chiny i Rosja.

Przez cały czas poznaliśmy przyjaciół i będą to ludzie, z którymi mamy nadzieję pozostać w kontakcie i być może w przyszłości się spotkać w Wielkiej Brytanii lub za granicą.

Tak, książka jest głównym, natychmiastowym celem, gdy dotrzemy do domu. Zaręczyliśmy się też, jak wspomniałem wcześniej, więc w przyszłym roku będą dzwony weselne.

Znajomy w domu, opowiadając mu o naszej podróży, powiedział do mnie: „Podróżujesz? Czy nie wyrosłeś z tego? ”. Podobnie moi rodzice mają nadzieję, że ta podróż ugasi moją chęć do wędrówki i ukoi swędzące stopy. Myślę, że będą rozczarowani.

Lara zawsze zarzuca mi, że planuję następną podróż, nie zwracając wystarczającej uwagi na obecną. Nie zgadzam się, ale mam ambicje odwiedzenia Bliskiego Wschodu - obszaru, który zawsze mnie fascynował - dlaczego więc nie mniejszego opłynięcia Morza Śródziemnego? Poczekamy i zobaczymy…

BNT: Jakieś pożegnalne przemyślenia / spostrzeżenia / wspomnienia, którymi chcesz się podzielić?

TF: Czy mogę zacytować najmądrzejszego nastolatka świata, Ferrisa Buellera?

„Życie toczy się dość szybko. Jeśli nie zatrzymasz się i nie rozejrzysz od czasu do czasu, możesz to przeoczyć ”.

Z długiej listy najważniejszych rzeczy, które muszę uwzględnić:

Rosja: Spotkania z pijanymi żołnierzami rosyjskimi na kolei transsyberyjskiej i dyskusja na temat subtelnych punktów relacji Rosja-Zachód z pilotami sił powietrznych przy użyciu książki z obrazkami i gestów rąk; kąpiel nago po długim, gorącym dniu pracy w chłodnych wodach jeziora Bajkał, podczas gdy słońce chowa się za horyzontem, a księżyc i Wenus wychodzą, by nas powitać.

Japonia: Przycinanie dużych gałęzi z drzew zardzewiałą piłą z niepewnej platformy łyżki traktora; kąpiele w parujących gorących łaźniach onsenowych zasilanych wodami wulkanicznymi na Hokkaido; spotkanie wielu dziwacznych, ekscentrycznych mieszkańców Tokio i obserwowanie fenomenu „płatnego człowieka”, motoru japońskiej gospodarki; wizyta w Hiroszimie, miejscu pierwszego na świecie ataku nuklearnego.

Chiny: Pobyt w tradycyjnej starej dzielnicy hutongów, jazda na rowerze po małych uliczkach, odwiedzanie rynków i jedzenie gotowanych na parze pierogów.

Laos: Prowadzenie słonia przez rzekę, siedzącego na jego szyi i odwiedzanie fenomenalnych wodospadów wypływających z podziemi w dżungli w porze deszczowej.

Tajlandia: Dostrzeganie gigantycznych dzioborożców w parku narodowym i słuchanie niesamowitego szumu ich skrzydeł, gdy przelatują.

Kambodża: Spotkanie twarzą w twarz z, hm, twarzami ze słynnej świątyni Bayona.

Załoga CMA CGM Hugo

Przejście przez Pacyfik: Cała podróż, poczucie ogromu, wschody i zachody słońca, wieloryby i latające ryby, towarzystwo filipińskiej załogi, nauka nawigacji, handlu międzynarodowego i zupełnie innych ludzi żyjących na morzu oraz obserwowanie zmieniających się zmian w potęga gospodarcza na świecie, kiedy odwiedzaliśmy porty chińskie i amerykańskie.

USA: Pobyt w starym domu Liz Taylor w Hollywood, zabawa z pięcioma młodymi facetami, którzy opuścili Chicago / Des Moines, aby przyjechać i „zrobić to w kinie”; autostopem przez spektakularne, samotne krajobrazy południowej Kalifornii, Arizony i Nowego.

Meksyk: Spędzanie Świąt Bożego Narodzenia z meksykańską rodziną i 30 krewnymi, rozbijanie piatas i udział w tradycyjnej uroczystości.

POŁĄCZENIE SPOŁECZNOŚCIOWE: wskazówki dotyczące planowania podróży dookoła świata drogą lądową i wodną znajdziesz tutaj, we wskazówkach Lary i Toma.

Wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości World in Slow Motion.


Obejrzyj wideo: PODRÓŻ NA SYBERIĘ: MOSKWA - SYBERIA


Poprzedni Artykuł

Kłopoty z czarnym złotem: 7 grzechów produkcji ropy

Następny Artykuł

Samoloty napędzane biopaliwem